Numer jeden na liście
W każdym biznesie najważniejsza jest widoczność. Bez niej nie da się zaistnieć. Zauważalność zapewnia reklama. W każdym medium przejawia się ona inaczej. W radiu bazuje się na dźwięku, w prasie zajmuje się odpowiednio wyeksponowaną powierzchnię, w telewizji wykorzystuje się zarówno wizję, jak i fonię. Wszystkie uzależnione są od konkretnych czynników – emisji czasowej i zajmowanego miejsca. W Internecie sprawa wygląda inaczej, wyścig jest subtelniejszy, ale bardziej zacięty. Jego efekt zależy od uzyskanego miejsca na liście wyszukiwarki. Gdy internauta poszukuje konkretnego produktu, wpisuje interesujące go frazy i na podstawie listy wyników wybiera interesującą go ofertę. Działaniami wyszukiwarki rządzi konkretna logika, a jej są jak najdalsze od chaosu. Dlatego najlepsza oferta może znajdować się pod pięćsetnym numerem. W praktyce oznacza to, że nie istnieje. Nikt do niej nie dotrze, ponieważ pierwsze miejsce traktowane jest jako najlepsza propozycja rynkowa. To przekonanie odbija się na wyborze – numer jeden skupia na sobie główne zainteresowanie internautów. Niełatwo jest dostać się na szczyt, trzeba na to długo pracować, a jeszcze dłużej – by się na nim utrzymać. Ale zdobywając klientów, inwestycja się zwraca. Głównym celem reklamy w wyszukiwarkach jest ułatwienie zainteresowanym dostępu do produktu, co przejawia się w zwiększeniu jego widoczności w Internecie. Takie działania są procesem rozłożonym w czasie. Wiążą się także z jakością stron, nie tylko z ilością odwiedzin. Wykorzystują różne aspekty wyszukiwarek, w tym lokalne czy obrazów. Wielopłaszczyznowe działania skutecznie pomagają w dostaniu się na pierwsze miejsce.